December 5, 2022

Model News

Zachwyceni entuzjaści mody

Jak „oświecić” swoją szafę?

5 min read

Zdjęcie autorstwa Zygmunta na Unsplash

Pakowanie się na wycieczkę, czy na wakacje to zawsze wyzwanie, ale to szczęśliwe. Pozwala nam fantazjować o pięknych krajobrazach, jakie napotkamy, wyobrażać sobie nadchodzące relaksujące, beztroskie dni, pyszne jedzenie, ludzi, których możemy spotkać i cudowne miejsca, które będziemy eksplorować.

Ale kiedy wszyscy oglądaliśmy rozdzierające serce wideo setek ludzi desperacko uciekających ze swoich domów na Ukrainie, ciągle myślałem: „Jak 1 zdecydować, co włożyć do tych małych walizek na kółkach, kiedy było pilne, ich życie było na włosku, a oni nie wiedzieli, gdzie skończą? I że prawie wszystko, co posiadali, może zostać zniszczone?

Stawia zupełnie inne spojrzenie na potrzeby i pragnienia.

To zainspirowało mnie do głębszego przyjrzenia się temu, co nosimy i jak gromadzimy ubrania. Przyjrzyjmy się więc, w jaki sposób szafa spełnia wszystkie nasze potrzeby – od tych najważniejszych, przez te najbardziej praktyczne, aż po te wznoszące.

Zazielenianie branży modowej

Jeszcze 70 lat temu wiele kobiet nosiło ręcznie robione ubrania, które przetrwały, a potem często przekazywały je następnemu pokoleniu. Tkaniny i wykonanie zapewniły tę długowieczność. Ale to samo dotyczyło odzieży kupionej w sklepie, dla tych, których było na to stać. Także szafy były wtedy dużo mniejsze. Zakupy odzieży były więc przemyślane i rzadko błahe.

Ale w dzisiejszych czasach, wraz z globalizacją i outsourcingiem produkcji, jesteśmy w stanie zdobyć dość niedrogie i modne ubrania i często przekazujemy je do lokalnego sklepu odsprzedaży lub przekazujemy na cele charytatywne w ciągu kilku lat.

Zdjęcie Rei Lecatompessy na Unsplash

Szokująca rzeczywistość jest taka, że ​​70% tych przedmiotów ląduje na wysypisku. Ponad 100 miliardów sztuk odzieży jest produkowanych każdego roku, a z tej szokującej liczby prawie 20% pozostaje niesprzedanych. Więc są zakopywane, rozdrabniane lub spalane. A ponieważ obecnie wiele tekstyliów zawiera „zrównoważone” mikrowłókna (czytaj, tworzywa sztuczne), ich rozkład zajmuje bardzo dużo czasu.

Difficulty stał się tak wielki, że na szczęście branża musiała się na nowo wymyślić. Więc teraz, po raz kolejny, konsumenci zaczęli się zastanawiać, co i ile kupują. A dla młodszego pokolenia, z których wielu rezygnuje z mieszkania w małych mieszkaniach, a nie dużych domach, szafy znów są małe.

Co mówią nasze szafy… i powinny mówić

Pewnie już wiecie, że nie lubię używać słowa „powinnam”, jeśli chodzi o modę. (Zawsze mówię moim czytelnikom: „Trenuj oko, ufaj swojemu przeczuciu, nie przesadzaj”). Nie ma miejsca na oddychanie lub eksperymentowanie w „powinnościach”.

Ponadto odzież nie służy jedynie naszym praktycznym potrzebom. I to nie tylko musi być uważane za bezpieczne dla środowiska, chociaż są to ważne czynniki. Powinna też służyć naszym emocjonalny oraz psychologiczny wymagania.

Jak więc wybrać coś nowego? Czy ma to na celu zaspokojenie potrzeby – idealny top do nowych spodni, czy kurtka na 3 sezony na lokalną pogodę? A może po prostu liczysz na to, że przypadkowo znajdziesz coś wspaniałego i nieoczekiwanego?

W moim przypadku, chociaż jestem otwarty na możliwość przypadkowego znaleziska, zauważyłem, że zwłaszcza z wiekiem kupuję głównie z zamiarem, na to, czego naprawdę potrzebuję. Poza tym w głębi mojej głowy myślę o tym, ile rzeczywistego wykorzystania uzyskam z każdego pojedynczego przedmiotu.

A ostatnio przyglądam się uważnie składowi tkanin, decydując się prawie wyłącznie na tkaniny naturalne. Jeśli ubranie ma więcej niż 10% materiału syntetycznego, staram się go unikać, bez względu na to, jak jest świetny. Osobiście nie lubię dotyk syntetyków, a pomysł, że coś wyląduje na wysypisku, którego okres półtrwania wynosi 200 lat, sprawia, że ​​cierpnie mi skóra.

To sprawia, że ​​moje wybory są dużo łatwiejsze.

Ale mimo to, niezależnie od tego, jak praktyczny i niezbędny jest zakup, musi mi to w jakiś sposób sprawiać radość. Dotyczy to wszystkiego, od skarpet i majtek po świetną skórzaną kurtkę. Za każdym razem, gdy noszę jakiś przedmiot, muszę czuć się szczęśliwy. Czy to opiera się wyłącznie na moim nastawieniu? No, może trochę. Ale kiedy coś pasuje idealnie, kiedy kolor sprawia, że ​​wyglądam zdrowiej, kiedy styl przemawia do tego, kim jestem – wewnętrznie i autentycznie – a co najważniejsze, kiedy jest wygodnawtedy tak, to sprawia mi radość.

Sentyment a praktyczność

Czy nadal możemy mieć odrobinę fantazji w naszych modowych wyborach? Czy to też służy celowi? Z całą pewnością. Ubieranie się twórczo i kolorowo to winda nastroju. Budzi naszego ducha. Przypomina nam, że kreatywność żyje w nas i poza nami, poprzez umysł i rękę osoby, która stworzyła przedmiot. Noszenie tego przedmiotu sprawia, że ​​stajemy się współtwórcami.

Lubię myśleć, że ci ukraińscy uchodźcy dobrze się zastanowili i umieścili w swoich walizkach przynajmniej niektóre przedmioty, które nie miały „praktycznego” przeznaczenia, ale były głęboko znaczące lub po prostu piękne.

fot. Lauren Richmondon Unsplash

Czy złapałabyś swoją 35-letnią suknię ślubną, gdybyś musiała uciekać w pożarze lub katastrofie? Czy żałujesz, że zostawiłaś ręcznie robiony sweter zrobiony dla Ciebie przez ciotkę lub babcię? Czy zapakowałabyś sandały w kwiaty, które pasują tylko do kilku elementów, ale które przynoszą Ci wielką radość i przypominają o pięknych rzeczach w życiu?

Posiadanie szafy pełnej przedmiotów, które są praktyczne, piękne, wygodne i znaczące, gwarantuje, że wszystko, co być może będziemy musieli złapać w ostatniej chwili w sytuacji katastrofy, nadal przyniesie nam radość. I może to trochę złagodzi napięcie sytuacji.

Obyśmy nigdy nie musieli podejmować tych decyzji.

(Zmienione z ostatniego artykułu, który napisałem dla Honey Very good)